Wydrukuj

Zgodnie z obietnicą z nr 7/2015 Drwala publikujemy stanowisko Nadleśnictwa Ośno Lubuskie w sprawie przedsiębiorcy leśnego Pana Roberta Gruszki, zarządzającego firmą Multi Forest, który po przegranym przetargu odwołał się do KIO, powołując się na kryterium rażąco niskiej ceny. Izba uznała jego roszczenia, z czym nie zgodziło się Nadleśnictwo i sprawa trafiła do sądu. Poniżej – odpowiedzi Nadleśnictwa na przesłane przez nas pytania.
 
1. Jak nadleśnictwo ocenia dotychczasową współpracę z firmami reprezentowanymi przez Pana Roberta Gruszkę?
W opinii pracowników nadleśnictwa współpraca układa się co do zasady poprawnie. W latach poprzednich pojawiały się problemy z wykonawstwem prac z zakresu zagospodarowania lasu, szczególnie pielęgnacji gleby, jednakże w 2015 roku ze względu na zastosowanie pakietów specjalistycznych między innymi z zagospodarowania lasu problemy takowe nie występują.
 
2. Czy nadleśnictwo rzeczywiście dołożyło wszelkich starań by wyjaśnić wszelkie wątpliwości odnośnie prawdopodobieństwa wystąpienia tzw. rażąco niskiej ceny w postępowaniu przetargowym, w którym stroną jest Robert Gruszka, co stało się podstawą do skierowania sprawy do KIO?
Nadleśnictwo dołożyło wszelkich starań w ocenie oferty pod kątem prawdopodobieństwa wystąpienia tzw. rażąco niskiej ceny. Jak wiadomo, Zamawiający dwukrotnie wezwał wykonawcę, którego cena ofertowa była niższa o nieco ponad 30% od wartości szacunkowej zamówienia, do złożenia wyjaśnień. Wyjaśnienia tego wykonawcy utwierdziły Nadleśnictwo w przekonaniu, że zaoferowana cena pozwoli na prawidłowe wykonanie zamówienia. Podkreślić też należy, że trzy najkorzystniejsze oferty złożone w przetargu miały bardzo zbliżoną cenę, a cena ofertowa konsorcjum, reprezentowanego w postępowaniu sądowym przez Pana Gruszkę, była wyższa od oferty najniższej jedynie o kwotę 16 698,09 zł, czyli o około 2,7%. Nadleśnictwo podkreśla, że Sąd Okręgowy w Szczecinie zmienił wyrok KIO potwierdzając prawidłowość stanowiska zamawiającego. Na marginesie jedynie wskazujemy, że Pan Robert Gruszka nie był stroną postępowania, w którym pojawił się zarzut rażąco niskiej ceny, a jedynie pełnomocnikiem odwołującego się konsorcjum.
 
3. Dlaczego podczas rozprawy w KIO przedstawiciele nadleśnictwa nie argumentowali swoich racji w taki sposób, w jaki robią to w skardze na wyrok?
Nadleśnictwo konsekwentnie prezentowało swoje stanowisko tak przed KIO, jak i przed Sądem Okręgowym w Szczecinie – zdaniem Nadleśnictwa cena zaoferowana przez wygrywającego nie była rażąco niska. Odwołanie konsorcjum reprezentowanego przez Pana Gruszkę było sformułowane bardzo ogólnie jeśli chodzi o uzasadnienie zawartych w nim zarzutów. Z tych względów Nadleśnictwo nie widziało potrzeby przytaczania tak szerokiej argumentacji na poparcie swojego stanowiska, jaka została przytoczona przed Sądem Okręgowym. Argumenty podniesione w skardze były konsekwencją tego, że wyrok KIO zawierał szereg nieprawidłowych i nieprawdziwych stwierdzeń. Z oczywistych względów ustosunkowanie się do uzasadnienia wyroku KIO było możliwe dopiero po jego otrzymaniu – to jest w treści skargi, jako środka zaskarżenia przysługującego od wyroku KIO.
 
4. Czy zdaniem nadleśnictwa KIO faktycznie jest „laikiem” w kwestiach związanych z prowadzeniem gospodarki leśnej? Czy nie jest to podważanie całego organu jakim jest KIO?
Należyta ocena zagadnień związanych z prowadzeniem gospodarki leśnej wymaga posiadania specjalistycznej wiedzy z tego zakresu. Członkowie KIO są niewątpliwie ekspertami w dziedzinie prawa zamówień publicznych, jednak z oczywistych względów nie uczestniczą praktycznie w procesie udzielania zamówień na usługi leśne. Z tych powodów Nadleśnictwo w skardze podniosło, że KIO podeszła do rozstrzygnięcia sprawy cyt.: „z perspektywy laika, a nie zamawiającego, tj. podmiotu, którego podstawowym zadaniem jest prowadzenie gospodarki leśnej (…)”. Nadleśnictwo nie zgadzając się z wyrokiem KIO skorzystało z przysługującego mu środka zaskarżenia – jak się obecnie okazało zasadnie. Tylko w kategoriach manipulacji można porównywać skorzystanie z przysługującego prawa do zaskarżenia wyroku KIO z „podważaniem całego organu jakim jest KIO”.
 
5. Czy prawdą jest, że nadleśnictwo miało wątpliwości co do uznania wielkości przerobu, jakim wykazał się Robert Gruszka, mimo że dane te wystawiło właśnie nadleśnictwo?
Nie jest prawdą, że nadleśnictwo miało wątpliwości co do wielkości przerobu. Miało natomiast uzasadnione zastrzeżenia co do spełnienia warunków przyznania dodatkowych punktów w kryterium pozacenowym. Złożone przez Pana Roberta Gruszkę dokumenty nie pozwalały zgodnie z SIWZ na przyznanie dodatkowych punktów. Na pakiety maszynowego pozyskania oferta zawierała wielkości przerobu zarówno ręcznego jak i maszynowego pozyskania, bez możliwości ich jednoznacznego określenia – wbrew wyraźnym zapisom SIWZ w tym zakresie. Nadleśnictwo jednocześnie wskazuje, że najwyraźniej sam Wykonawca cofając swoje odwołanie w przeddzień rozprawy w KIO (nie informując o tym fakcie nadleśnictwa) musiał zdać sobie sprawę z błędnie sporządzonej oferty.
 
6. W jaki sposób rozstrzygane były kwestie pozyskania drewna na terenie nadleśnictwa po wystąpieniu huraganu? Czy prawdą jest, że nadleśnictwo w inny sposób umawiało się z wykonawcą prac, a w zupełnie innym trybie je wykonało (mowa o umowie ustnej)?
Kwestie pozyskania drewna po wystąpieniu klęski gradobicia nadleśnictwo rozstrzygnęło w oparciu o obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa tj. Ustawy Prawo Zamówień Publicznych. Nieprawdziwe są jakiekolwiek stwierdzenia odnośnie rzekomej umowy ustnej, bowiem takowe rozmowy nigdy nie były prowadzone.
Nadleśnictwo w pierwszej kolejności realizowało pozyskanie na podstawie obowiązujących w 2014 roku umów, a po wyczerpaniu przedmiotu zamówienia, udzielono zamówienia uzupełniającego (w trybie przewidzianym w art. 66-68 PZP) tylko do maksymalnej wielkości określonej w planie pozyskania na 2014 r. (ze względu na ostatni rok obowiązywania PUL na lata 2005–2014). Po uzyskaniu aneksu (25 000 m³) zwiększającego maksymalny etat użytków głównych nadleśnictwo kolejny raz udzieliło zamówienia uzupełniającego, jednocześnie ogłaszając na część masy przetarg nieograniczony – o czym Wykonawcy zostali wcześniej poinformowani. W wyniku realizowanych umów na zamówienia podstawowe i uzupełniające firmy reprezentowane przez Pana Roberta Gruszkę pozyskały od dnia wystąpienia klęski do końca sierpnia 14826 m³ oraz od 1 września do końca roku 43650 m³ co daje łącznie 58476 m³, a nie jak podano w artykule 30000 m³.
 
7. Dlaczego jako ekspertów we własnej sprawie nadleśnictwo podaje swoich pracowników – nadleśniczego oraz jego zastępcę (wniosek taki widnieje w skardze złożonej przez N. Ośno Lubuskie na wyrok KIO)?
Nadleśniczy oraz jego Zastępca nie zostali powołani do sprawy w charakterze ekspertów, a odpowiednio w charakterze strony i świadka. Przesłuchanie tych osób przed Sądem było niezbędne do wykazania, że zamawiający dysponuje specjalistyczną wiedzą i doświadczeniem do rzetelnego zweryfikowania wyjaśnień wykonawcy. Wnioski dowodowe o przesłuchanie nadleśniczego w charakterze strony oraz zastępcy nadleśniczego w charakterze świadka jako osób, które uczestniczyły w postępowaniu przetargowym były jak najbardziej uzasadnione, dopuszczalne i zostały uwzględnione przez Sąd w postępowaniu wywołanym skargą na wyrok KIO.

Zostaw komentarz

Zaloguj się

Zarejestruj się