Mistrzostwa Polski Stihl Timbersports w Giżycku

8 sierpnia 2022 10:07 2022 Wersja do druku

Polscy drwale są najlepszymi w Europie i jednymi z najlepszych w świecie. W ostatnich latach pokazują fenomenalną dyspozycję w ekstremalnych zawodach z serii Stihl Timbersports, udowadniając, że sportowe cięcie i rąbanie drewna to dla nich chleb powszedni. Ale który z nich jest najlepszy? To okaże się już 13 sierpnia na Mazurach, w Ekomarinie Giżycko, gdzie najlepsi zawodnicy powalczą o tytuł mistrza Polski ekstremalnych drwali. Jeden z najnowocześniejszych mazurskich portów będzie świadkiem niezwykłych sportowych emocji!


Podczas ostatnich zawodów, kiedy najlepsi Polscy drwale mieli okazję się ze sobą zmierzyć, wióry leciały na wszystkie strony! W zawodach Stihl Timbersports Polish Trophy padły dwa rekordy świata juniorów, w jednym z półfinałów zmierzyli się bracia, a w kolejnym ojciec pokonał syna! Tylko zwycięzca nie był żadnym zaskoczeniem: triumf Michała Dubickiego, pochodzącego z Konar k. Rawicza (woj. Wielkopolskie) był do przewidzenia, zważywszy na fakt, że ten zawodnik jest w zawodach rozgrywanych w formule Trophy (system pucharowy, w którym cztery konkurencje wykonywane są w ramach jednego biegu) od lat jednym z najlepszych na całym świecie. W Giżycku również będzie faworytem, chociaż przeciwnicy na pewno tanio skóry nie sprzedadzą! O miejsca na podium powalczy szerokie grono zawodników. Szanse na sukces będzie miał również mistrz w posługiwaniu się olbrzymią piłą ręczną Krystian Kaczmarek, były rekordzista świata w stock saw, czyli odcinaniu pilarką krążków drewna na czas, Marcin Juskowski, niebywale potężny i groźny z siekierą w ręku Marcin Darga, jak również doświadczony i wszechstronny Jacek Groenwald, który niedawno miał okazję zmierzyć się z europejską elitą w zawodach European Trophy. Każdy z zawodników ma swoje silne strony, a medale mogą zależeć od dyspozycji dnia.

Bitwa klanów

Na polskiej arenie timbersportowej w naturalny sposób wytworzył się podział na dwa najsilniejsze klany, które w ostatnich latach dzielą się sukcesami. Liderem pierwszego jest Michał Dubicki, którego bracia (Kamil i Marcin) też należą do krajowej czołówki drwali. Z kolei ich największymi rywalami jest rodzina Groenwaldów z Połczyna k. Pucka (woj. pomorskie). Najważniejszą postacią nadbałtyckiego timbersportu jest 48-letni Jacek Groenwald, który pasją do sportowego cięcia i rąbania drewna zaraził swoich synów, 17-letniego Szymona i rok starszego Mikołaja. Senior rodu był mistrzem Polski w 2016 roku, wicemistrzem świata w zawodach drużynowych, a jego forma cały czas jest bardzo wysoka. W tym sezonie zajął drugie miejsce w Polish Trophy, ulegając tylko Dubickiemu, a także zajął szóste miejsce w zawodach Stihl Timbersports European Trophy, zapewniając sobie start w przyszłorocznym World Trophy, gdzie zmierzy się ze światową elitą. – Faktycznie czuję się świetnie, cały czas pracuję z synami nad techniką i sprawnością. Nie mogę już doczekać się mistrzostw, fajnie, że odbędą się w tak urokliwym miejscu, jakim jest amfiteatr Twierdzy Boyen w Giżycku – opowiada Jacek Groenwald.

Mistrz jak maszyna

Chociaż rywale są bardzo mocni i na pewno nie sprzedadzą tanio skóry, to jednak w Giżycku faworytem będzie Michał Dubicki, który również w zawodach może liczyć na wsparcie i rywalizację ze swoimi braćmi. Michał od 2019 roku zwycięża we wszystkich mistrzostwach Polski, imponując szczególnie w konkurencjach z siekierą. Dobrze jednak radzi sobie z wszystkimi dyscyplinami. Spośród sześciu, w których drwale zmierzą się w Giżycku, w pięciu jest rekordzistą kraju. Tylko w stock saw, czyli odcinaniu pilarką krążków z kłody, nie jest najszybszym Polakiem w historii. Poza tym popisuje się mistrzostwem we władaniu ostrą jak brzytwa siekierą, ponad dwumetrową piłą ręczną, a nawet hot saw, czyli stuningowaną piłą mechaniczną, która waży 25 kg i ma moc… trzech silników od Małego Fiata – prawie 80 KM. – Oczywiście mam wielki szacunek do rywali, ale każdy inny wynik niż złoto będzie dla mnie rozczarowaniem. Planuję po raz kolejny wspiąć się na najwyższy stopień podium i zrobić to w stylu niepozostawiającym wątpliwości – uśmiecha się drwal z Konar. Mistrz Polski wywalczy kwalifikację do mistrzostw świata, które odbędą się w październiku w szwedzkim Göteborgu. Droga do niego tym razem prowadzi przez malownicze Giżycko i Ekomarinę, w której na setki żeglarzy będzie czekała niezwykła gratka i możliwość śledzenia porywających sportowych zmagań. Start imprezy 13 sierpnia o godzinie 13. Dla któregoś z naszych zawodników to będzie niezwykle szczęśliwa data!