Moc, ergonomia i cyfryzacja

20 września 2021 21:21 2021 Wersja do druku

Na temat nowych modeli pilarek klasy 90 cm3, które Husqvarna wprowadza na rynek, planów rozwojowych szwedzkiego producenta oraz specyfiki polskiego rynku rozmawiamy z Ryszardem Wójtowiczem, dyrektorem zarządzającym Husqvarna Polska.

W najbliższych planach, już na jesieni, Husqvarna ma przede wszystkim wprowadzenie dwóch potężnych pilarek klasy 90 cm3, modeli 592 XP i 585, których światowa premiera odbyła się w czerwcu („Drwal” 8/2021). W nazwie modelu 585 nie ma oznaczenia XP, co sugerowałoby przeznaczenie do użytku profesjonalnego, a przy takiej pojemności silnika i mocy nie jest przecież modelem zaprojektowanym z myślą o zastosowaniach przydomowych, amatorskich. Czym różni się od wersji XP?
 


XP oznacza extra performance, extra power, extra professional. Generalnie pilarka XP ma się cechować lepszym przyspieszeniem, większą wydajnością. Mając dwie pilarki z silnikiem o zbliżonej pojemności, model oznaczony XP zawsze ma większą moc i mniejszy ciężar. W skrócie można powiedzieć, że modelem XP tę samą pracę zrobimy szybciej i wygodniej. Jest to docenione przez naszych klientów. Modele oznaczone XP lub XP G (G-generator = podgrzewane uchwyty) są najbardziej popularnymi modelami używanymi przez zawodowców. Husqvarna 585 została zaprojektowana z myślą o pracach, gdzie nie jest wymagana bardzo wysoka wydajność, czyli do wyrzynki sortymentów na składnicach, w tartakach – wszędzie tam, gdzie potrzebna jest pilarka do grubych drzew, ale nie ma zapotrzebowania na pilarkę wyczynową. To pilarka dla mniej doświadczonych operatorów lub firm, które okazyjnie potrzebują takich rozwiązań. Model 585 dobrze się sprawdzi w firmach komunalnych czy służbach typu straż pożarna. 585 komplementowana będzie z prowadnicą X-Tough, a nie X-Tough Light jak w przypadku modelu 592 XP. Do zasilania zastosowano tradycyjny gaźnik bez AutoTune – czyli bez automatycznej regulacji silnika. Pilarka ta jest minimalnie słabsza i troszkę cięższa od 592 XP, ma też innych charakter pracy, zakres obrotów i moment obrotowy. W modelu tym nie będzie opcji podgrzewanych uchwytów, bo ta jest dostępna wyłącznie w modelach w pełni profesjonalnych (XP G). Nie będzie wyposażona w zintegrowany moduł Connectivity, umieszczony wewnątrz obudowy, jak to po raz pierwszy będzie miało miejsce w modelu 592 XP. Jednak, jak każdą inną maszynę Husqvarna, będzie można ją doposażyć w zewnętrzny sensor Connectivity, mocowany na obudowie, aby móc pobierać za pośrednictwem smartfonu, z zainstalowaną odpowiednią aplikacją, informacje o charakterystyce pracy pilarki. Generalnie model 585 powstał z myślą o tradycjonalistach.

Tyle różnic. A co łączy oba modele?
Przede wszystkim rewelacyjny stosunek mocy do masy. Po raz pierwszy udało się uzyskać pilarki, gdzie mówiąc w skrócie - z kilograma masy silnika uzyskano ponad jeden koń mechaniczny. Dotychczas było więcej wagi, a mniej mocy. Tutaj otrzymujemy dużą moc przy stosunkowo niewielkiej wadze. Oba modele sprzedawane będą z prowadnicą o długości 24 cali, a maksymalna zalecana do stosowania długość to 36 cali. W zespole tnącym standardem jest łańcuch C85 ze złotym zębem – bardzo prosta, a pomocna rzecz przy podostrzaniu. Pilarki te są dobrze zawieszone, zastosowano w nich amortyzator pionowy z ogranicznikiem prętowym. Dzięki temu rozwiązaniu nie rozciągniemy nadmiernie maszyny, jeśli zbyt mocno zakleszczy się w rzazie podczas przerzynki. Zamontowano szeroki wizjer poziomu paliwa, dużo większy niż w pilarkach z mniejszym silnikiem, dla lepszej kontroli stanu napełnienia baku. Niezwykle istotne przy ścince grubych drzew jest to, aby nie dopuścić do sytuacji, że nagle zabraknie paliwa w trakcie zakładania rzazu ścinającego lub przy formowaniu zawiasy. Może się to skończyć niekontrolowaną sytuacją. Jest to bardzo praktyczny punkt pilarki, który wpływa na bezpieczeństwo jej użytkowania. Na korpusie umieszczono dwie prostopadłe względem siebie linie kierunkowe do ścinki - tego nie było jeszcze w żadnych pilarkach, a bardzo przydatne jest przy cięciu sztyletowym, celuje się wtedy tymi dwoma liniami. Są również dwie ostrogi, czego nie ma seryjnie w innych pilarkach. Jest to użyteczne przy przerzynce – łańcuch jest idealnie pośrodku między ostrogami.

W co zatem jest dodatkowo wyposażony model 592 XP?
Pierwsza rzecz to moduł AutoTune wersja 3.0. Sam moduł w skrócie zastępuje śruby do regulacji obrotów i decyduje o pracy pilarki. To ważne przy zmiennych warunkach wysokościowych, a więc ciśnieniu atmosferycznym, przy zmianie paliwa czy sytuacjach eksploatacyjnych z filtrem powietrza. Moduł AutoTune stosujemy już w pilarkach od 10 lat („Drwal” 4/2012 – red.). System ten ewoluował w tym czasie, przechodził kilka generacji i w najnowszej pilarce mamy po raz pierwszy wersję 3.0. W debiutanckim modelu z AutoTune (Husqvarna 560 XP) trzeba było przepracować kilka minut, żeby pilarka się optymalnie wyregulowała. W 592 XP jest to kwestia uruchomienia pilarki i nastawy są natychmiastowe. Nie jest konieczny dodatkowy czas na kalibrację. W AutoTune 3.0 poprawiono współpracę modułu zapłonowego z gaźnikiem i zastosowano nowe oprogramowanie. Nowy software będzie też docelowo aktualizowany przez Bluetooth za sprawą odpowiedniej aplikacji, co przyspieszy obsługę maszyny. Na korpusie pilarki umieszczony jest także QR code. Za jego pośrednictwem możemy otworzyć stronę internetową Husqvarna z informacjami o tej pilarce. W przyszłości dzięki niemu będzie można sprawdzać aktualizację oprogramowania, najnowsze wiadomości o pilarce itp. Maszyny 592 XP/XP G kompletowane są z nową prowadnicą X-Tough Light, powstającą w kooperacji z japońskim producentem. Lżejsza prowadnica zapewnia lepszy balans. Pilarka 592 XP/XP G to także pierwsza maszyna ze zintegrowanym systemem Connectivity.

Czy jest już ustalona sugerowana centa detaliczna nowych modeli?
Będzie komunikowana w dniu otwarcia dystrybucji.

Rozmawiał Marek Bodył

To tylko fragment wywiadu, który w całości został opublikowany w miesięczniku „Drwal” nr 9/2021. Zainteresowanych zachęcamy do prenumeraty czasopisma oraz wzięcia udziału w loterii dla prenumeratorów „Zrywka nagród”